Strona 1 z 1

[K] hayabusę K8

: czw, 26 lip 2012, 18:34
autor: mir
Po ciemnej nocy Bóg dzień na ziemi czyni
i słońcu z morza wstawać każe ....
Nastała jasność !!! - Sprzedałem ! acz z sentymentem.
chciałbym kupić Hayeczkę K8 w bardzo okrojonym budżecie do 26k w porywie 27k
wiem że dupy szkłem nie idzie wytrzeć ale może uda się coś wyskorobać
Może teraz w profilu guru zmieni mi tego INACZEJ :mrgreen: :mrgreen:
Jak by ktoś z Braci słyszał lub widział będę wdzięczny za info.
Pozdrawiam

Re: [K] hayabusę K8

: pt, 27 lip 2012, 12:15
autor: marcinos
Z tego co spojrzałem na allegro najbliżej Twojego budżetu jest ta sztuka:

http://otomoto.pl/suzuki-gsx-1300-r-hay ... 55583.html

oczywiście trzeba by go dokładnie przejrzeć, ale jeżeli faktycznie okaże się od pierwszego właściciela i z książką serwisową - może być godny uwagi. Jeśli chodzi o kasę, to przy tych sumach ciężko jest znaleźć nabywcę, więc wyłożenie 27 tysi na stół często kończy negocjacje :-)

Ps. W tamte rejony raz wybierałem się po samochód i raz po motor i obydwa te razy wróciłem z niczym.... To tak na zachętę :-)

Re: [K] hayabusę K8

: pt, 27 lip 2012, 12:17
autor: marcinos
A.... zapomniałem wspomnieć że ze zdjęć wynika że to anglik.

Re: [K] hayabusę K8

: pt, 27 lip 2012, 13:13
autor: mir
Dzieki, widziałem tą ofertę. Problem w tym, że to handlarz i niewiadomo czy ta kwota położona na stole by przemówiła do niego. Musi przecież przyciąć na niej. Ale to pikuś. Problem jest duży, bo komkpletnie nie znam tego typu motocykli nie wiem na co zwracać uwagę, gdzie sprawdzić, co odkręcić. A w Pile nie znam antypicownika który prześwietlił by haykę. Co nieco wiem o v-kach, ale o sokołach prawie nic.

Re: [K] hayabusę K8

: pt, 27 lip 2012, 13:41
autor: marcinos
Moim zdaniem w tego typu motocyklach (jak pewnie w większości motocykli) najważniejsze są rama i silnik.

Rama - sprawdzamy, czy rama nie była malowana, czy nie ma śladów prostowania, czy spawy są oryginalne, czy nie ma żadnych niepokojących wgnieceń w okolicach główki itp Oraz - co ważne - czy jest tabliczka znamionowa i oryginalne naklejki serwisowe

Lagi + główka - również sprawdzamy, czy nie ma śladów wgnieceń, prostowania, spawania itp

Silnik - wizualnie - odkręcamy boczne owiewki i patrzymy czy nie był myty, czy jest suchy, czy nie jest uszczelniany silikonem itp. Idealny silnik będzie suchy i przykurzony. WAŻNE: zawsze trzeba sprawdzić stan i kolor oleju (czy nie jest przelany ponad stan)

Praca silnika - na dzień dobry prosimy kupującego, żeby nie uruchamiał silnika przed naszym przyjazdem (musi być zimny). Po uruchomieniu generalnie mówiąc trzeba go osłuchać: czy nie ma niepokojących odgłosów, czy równo pracuje itp. Wolne obroty - powinny oscylować w okolicy 1 tys (nie 1,5 tys) i motor powinien na nich w miarę równo pracować. Po rozgrzaniu sprawdzamy, czy z rury nie wydobywa się biały lub niebieskawy dym (na zimnym silniku dym jest niegroźny - to z reguły para wodna)

Polowy test silnika - oczywiście o stanie silnika najwięcej powiedziałby pomiar ciśnienia sprężania, ale w większości przypadków niestety nie ma na to możliwości. Szybki polowy test polega na wbiciu jedynki i przy zaciśniętym przednim hamulcu próbie ruszenia aż do zaduszenia silnika. Jeżeli kontrolka oleju zapali się wcześniej niż silnik zgaśnie - należy szybko oddalić się z tego miejsca :-)

Skrzynia biegów - warto się przejechać i sprawdzić czy biegi łatwo wchodzą, czy nic nie zgrzyta, warto przeciągnąć dwójkę i zobaczyć czy nie wypada (ale to zależy od konkretnych modeli i nie wiem czy wypadanie dotyczy któregoś biegu w Hajce)

Elektryka - oprócz świateł itp warto spojrzeć, czy elektryka nie była chałupniczo naprawiana (wiązki oklejone taśmą itp) i najważniejsze: czy komputer i wiązki dochodzące do komputera nie sprawiają wrażenia, że ktoś przy nich grzebał

Pozostałe elementy które warto sprawdzić, bo są kosztowne w wymianie:

- stan napędu
- stan opon
- stan tarcz i klocków

Warto też zwrócić uwagę na kosztowne akcesoria, które być może dostajemy typu:
- stalowy oplot
- wydech yoshimura :-)

I na koniec to na co niektórzy traktują jako priorytet, czyli wygląd: czy owiewki są dobrze spasowane, czy nie były klejone (chociaż dla mnie to nie ma znaczenia) i ogólnie wygląd pozostałych elementów (siedzenie, plastiki itp) jest ok. Można też sprawdzić, czy nie ma resztek spalonej gumy w okolicach tylnej sprężyny :-)

Jeszcze jedna bardzo ważna rzecz - właściciele. Jeżeli jest jeden właściciel przez kilka sezonów, jest pełna dokumentacja, komplet kluczyków itp to niewątpliwa zaleta

To tak w telegraficznym skrócie z mojego, subiektywnego punktu widzenia :-)

Re: [K] hayabusę K8

: wt, 31 lip 2012, 14:33
autor: Semai
mir,

widziałeś na forum hayki dział giełda.
Za 25 to masz wychuchaną prawie nóweczkę k7.

Może lepiej wziąć taką za 25k, dołożyć parę groni na potrzebne wymiany, crash-pady... nie wiem, nowy garnek coś...
niż ryzykować jakiegoś ściąganego składaka?

27 tysi to niemały szmal... ja bym się obawiał takiej "okazji".
tym bardziej, że jednak coby nie mówić... głupich nie sieją - jak ktoś sprzedaje sportowe moto za niskie pieniędze to musi być ku temu powód...

Zrobisz oczywiście jak wolisz, ale ja na Twoim miejscu celowałbym w gen I - tym bardziej, że wszyscy kierownicy hayek twierdzą, że w jeździe różnicy brak.

pozdro

PS
kiedyś googlałem mocno nt tego konkretnego sprzedawcy (KK-Motocykle) bo zaskakująco zawsze miał to co mi się podobało, w dobrej cenie a sprzęty pikne jak ta lala.
Efekt googlania - przestałem oglądać jego ofertę.

Re: [K] hayabusę K8

: wt, 31 lip 2012, 15:26
autor: CyberScyzor
Ja sie musze zgodzic z Semaiem. Takie pojscie "na styk" zazwyczaj nie wychodzi na zdrowie. Jak szukalem swojej hayki to tez znalazlem "okazje" - duzo taniej niz sprowadzana z Anglii, rocznikowo ok, pierwszy wlasciciel, bezwypadkowa itd, itp. Po chwili rozmowy z paroma osobami w 3miescie (szczegolne podziekowania nalezą się jak zawsze niezawodnemu Osie :)) okazało się, ze haya oczywiscie polozona na oba boki, ladnie zrobiona itd. itp. ale jednak mina. Jak masz taka spinke na rocznik to znajdzie sie koles co to wykorzysta. Cudow i promocji nie ma. Ten budzet co masz najzywaczjniej w swiecie nie starczy na gen II albo starczy ci na jakąś "minę" generacji drugiej, chyba, że chcesz kupić bitą i ją zrobić.

Re: [K] hayabusę K8

: wt, 31 lip 2012, 15:52
autor: Vais
Jak 1gen.to Eric ma doinwestowana i mysle ze Ci starczy kasy. :twisted:
Model ze znana historia, bezwypadkowy itd itp
Napisz zadzwon

Pozdr

Re: [K] hayabusę K8

: wt, 31 lip 2012, 21:30
autor: Lechul
CyberScyzor pisze:Jak masz taka spinke na rocznik to znajdzie sie koles co to wykorzysta. Cudow i promocji nie ma.
Bierz moją :angry_smile: (a`propos wykorzystania :wink: :mrgreen: )
Potem jak już znajdę/Vais znajdzie/Pit załatwi resztę jakiegoś przyzwoitego sokołowego pisklaczka L0 lub L1 - dopłacisz resztę (a`propos "cudów i promocji nie ma" :mrgreen: )

Re: [K] hayabusę K8

: śr, 1 sie 2012, 07:42
autor: mir
No Bracia, to łeb mam teraz dwa razy większy. Logika nakazuję postąpić jak zacnie prawicie, jednak jakiś pierdolnik w głowie szepce co by spróbować podetrzeć się szkiełkiem a nuż się uda. :mrgreen: Problemem nie jest K-8 czy K-7. dylematem jest co by nie ślizgnąć się na minę bo jak by nie patrzeć na lotnisku u nas na wsi lubię ostro odkręcić a zacne moję członki kontaktu z pasem startowym nie wiem jak by wytrzymały. Bracia Intensywnie myślę !! !! !! !! !! !! !! !!

Re: [K] hayabusę K8

: śr, 1 sie 2012, 08:23
autor: Lechul
W takim razie przenoszę do "On Road" :angry_smile:

Re: [K] hayabusę K8

: śr, 1 sie 2012, 10:47
autor: enoel
mir
a ja twierdzę wręcz przeciwnie i nie zgadzam się z opinią przedmówców gdyż uważam je za duże uogólnienie.

Motocykl za ok 30 tys nie jest tak łatwo sprzedać i często trzeba czekać na kupca miesiącami wiec jak ktoś decyduje się sprzedać i nie chce się bujać nie wiadomo ile to sprzedaje sporo taniej - wiem to z autopsji.

a tu masz przykład ogłoszenia które wygląda bardzo ciekawie:
http://allegro.pl/hayabusa-stan-idealny ... 78763.html

jak troszeczkę stargujesz i obierzesz moto z dodatków turystycznych to wyjdzie w twoim budżecie
powodzenia w szukaniu :)