Bracia proszę o pomoc dla mojej Suzi gsx 1100 f
: pn, 24 lip 2006, 11:49
Witajcie mam gsx-a 1100 f i zaczęly się z nią problemy z zapalaniem. Kupiłem nowe świece Ngk i po zdjęciu baku byłem w szoku!!!
Patrzę na ramę a tam są cewki od Kawy zx9 sprawdzam iskrę na nowych świecach a tu taka mała gnida mniejsza niż w Rometach:( Skręciłem moto ,udało mi siię zapalić silnik na biegu jałowym chodził równo, przejechałem się a gdy dawałem ostro po garach to zaczęło rzucać motocyklem i strzelać z tłumików jak z ruskiego czołgu. jak swobodniej się rozpędzałem było ok. Mam wrażenie że to chyba wszystko przez iskrę bo gdy odkręce mocniej manete to gaźniki podawają więcej paliwa a zbyt słaba iskra na świecach nie ma siły spalić mieszanki. Gaźniki są zsynchronizowane. A gdyby jescze tego było mało to ostatnio 2 dni temu wchodzę do garażu kręce rozrusznikiem a silnik nie chce odpalić tylko pryknie co chwile. Znowu odkręciłem świece Patrzę i szlag mnie trafił 2 świece mają przebicie na 2 i 3 garze. Normalnie szok na nowych świecach które nie przejechały nawet 100 km.
Proszę o waszą pomoc bo nie wiem co mam robić???
Patrzę na ramę a tam są cewki od Kawy zx9 sprawdzam iskrę na nowych świecach a tu taka mała gnida mniejsza niż w Rometach:( Skręciłem moto ,udało mi siię zapalić silnik na biegu jałowym chodził równo, przejechałem się a gdy dawałem ostro po garach to zaczęło rzucać motocyklem i strzelać z tłumików jak z ruskiego czołgu. jak swobodniej się rozpędzałem było ok. Mam wrażenie że to chyba wszystko przez iskrę bo gdy odkręce mocniej manete to gaźniki podawają więcej paliwa a zbyt słaba iskra na świecach nie ma siły spalić mieszanki. Gaźniki są zsynchronizowane. A gdyby jescze tego było mało to ostatnio 2 dni temu wchodzę do garażu kręce rozrusznikiem a silnik nie chce odpalić tylko pryknie co chwile. Znowu odkręciłem świece Patrzę i szlag mnie trafił 2 świece mają przebicie na 2 i 3 garze. Normalnie szok na nowych świecach które nie przejechały nawet 100 km.
Proszę o waszą pomoc bo nie wiem co mam robić???