co myslicie o nowym GSR 600
Moderator: bohas
co myslicie o nowym GSR 600
No wlasnie moze podzielimy sie opiniami na teamt nowego GSR 600. Jak dla mnie wyglada bombowo, jak jezdzi to nie mam pojecia ale czytalem kilka testow ze storn angileskich i generalnie chwala silnik, troszke gadaja na zawieszenie ale pozytywne opinie zebral za komfort. Oczywiscie dla kadego wazne jest co innego ale co wy myslicie, a moze ktos mial okazje sie przejechac...
...
tylko pare kołek zrobilem...
generalnie fajny - zwarty i zwrotny...
jedno zastrzeżenie poważne jak na tak krótką jazdę... Cholernie niewygodne siedzenie !!!! Siedzi się jak na wielbłądzie... Niech szybko zrobią akcesoryjne żelowe bo się nie da tak... Ale może to tylko mój tyłek jest za wygodny
Miałem zastrzeżenia do sprawności hamulców - myślę że zastosowanie przewodów w oplocie trochę poprawi sprawę...
generalnie fajny - zwarty i zwrotny...
jedno zastrzeżenie poważne jak na tak krótką jazdę... Cholernie niewygodne siedzenie !!!! Siedzi się jak na wielbłądzie... Niech szybko zrobią akcesoryjne żelowe bo się nie da tak... Ale może to tylko mój tyłek jest za wygodny
Miałem zastrzeżenia do sprawności hamulców - myślę że zastosowanie przewodów w oplocie trochę poprawi sprawę...
-
- BS Brother
- Posty: 1354
- Rejestracja: sob, 29 paź 2005, 18:39
- Województwo: mazowieckie
- Lokalizacja: Dobczyn
Zrobilem z 0,5 km i odczucia:
- Siedzenie jak na enduro - waskie i twarde
- Bardzo krotki przod - siedzi sie blisko kiery i widac wszystko co przed motocyklem
- Bardzo delikatny w nizszym zakresie obrotow (nie mialem okazji przypilowac bo motocykl mial dopiero z 70 km przebiegu).
Jak dla mnie idealny do przesiadki ze slabego motocykla, albo powrotu po latach.
- Siedzenie jak na enduro - waskie i twarde
- Bardzo krotki przod - siedzi sie blisko kiery i widac wszystko co przed motocyklem
- Bardzo delikatny w nizszym zakresie obrotow (nie mialem okazji przypilowac bo motocykl mial dopiero z 70 km przebiegu).
Jak dla mnie idealny do przesiadki ze slabego motocykla, albo powrotu po latach.
-
- BS Brother
- Posty: 1628
- Rejestracja: czw, 2 lut 2006, 01:10
- Województwo: łódzkie
- Lokalizacja: Opoczno
GSR 600.......
To, co zwróciło moją uwagę, to baaardzo oryginalny design tego motocykla. Cud, miód, marzenie..... Może kiedyś takiego nabędę
Dosyć długo mu się przyglądałam i dosiadałam na MBS-ie. Trochę wymęczyłam panów z Suzuki swoimi pytaniami, ale byli cierpliwi w udzielaniu mi odpowiedzi
Niestety jeszcze nie miałam okazji się nim przejechać, ale mam nadzieję, że już niedługo to nastąpi. A wrażenia na pewno opiszę.....
To, co zwróciło moją uwagę, to baaardzo oryginalny design tego motocykla. Cud, miód, marzenie..... Może kiedyś takiego nabędę
Dosyć długo mu się przyglądałam i dosiadałam na MBS-ie. Trochę wymęczyłam panów z Suzuki swoimi pytaniami, ale byli cierpliwi w udzielaniu mi odpowiedzi
Niestety jeszcze nie miałam okazji się nim przejechać, ale mam nadzieję, że już niedługo to nastąpi. A wrażenia na pewno opiszę.....
J... mustangówka 50, XF650 Freewind, K... ER-6F, GSX-R 1000, B... F700GS, GSR600, GSR750, B... R Nine T
-
- Strzelający z Rury
- Posty: 986
- Rejestracja: pt, 19 sie 2005, 19:42
- Województwo: -
- Lokalizacja: Warszawa-Włochy
mi tez bylo dane na chwile na niego wsiasc i sie przejechac.
przedewszystkim strasznie dziwne uczucie- kompletny brak przodu
czyli wydaje sie jakby motor konczyl sie na pulkach.
kolejne odczucie, bardzo fajne zawieszenie- twarde (jak dla mnie przynajmniej ) bedzie super zeby poszalec.
siedzenie jak dla mnie, tez jest bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane
super sie sklada do zakretow
tak do 7 tys. obrotow jedzie sie nim jak gs500 (tyle ze tak silnik nie wyje ) ale potem zamienia sie GSXR-a 600, naprawde dostaje niezlego kopa.
hamulce w porownaniu z moimi mniej wiecej to samo , tylko ze sie tak klamka nie zapada gleboko (moje przewodu juz swoje lata maja i do tego gumowe )
podsumowujac:
dla poczatkujacego- jak znalazl (tylko nie kreciec powyrzej 8tys obr. )
zeby poszalec - tez super
ale ogulnnie sprzet raczej typowo na miasto
przedewszystkim strasznie dziwne uczucie- kompletny brak przodu
kolejne odczucie, bardzo fajne zawieszenie- twarde (jak dla mnie przynajmniej ) bedzie super zeby poszalec.
siedzenie jak dla mnie, tez jest bardzo wygodne i dobrze wyprofilowane
super sie sklada do zakretow
tak do 7 tys. obrotow jedzie sie nim jak gs500 (tyle ze tak silnik nie wyje ) ale potem zamienia sie GSXR-a 600, naprawde dostaje niezlego kopa.
hamulce w porownaniu z moimi mniej wiecej to samo , tylko ze sie tak klamka nie zapada gleboko (moje przewodu juz swoje lata maja i do tego gumowe )
podsumowujac:
dla poczatkujacego- jak znalazl (tylko nie kreciec powyrzej 8tys obr. )
zeby poszalec - tez super
ale ogulnnie sprzet raczej typowo na miasto
Komarek,TransAlp,BANDIT 1200, GSX-R 1000, 1/2 Burgman 400
Albo GSX-R ... albo NIC!!!! <<< chwilowo nie działa
KTM 990 Adventure
http://www.bikepics.com/members/kolasGSXR/
kom: 796-272-069
https://www.facebook.com/wPogoniZaNaszymiMarzeniami
Albo GSX-R ... albo NIC!!!! <<< chwilowo nie działa
KTM 990 Adventure
http://www.bikepics.com/members/kolasGSXR/
kom: 796-272-069
https://www.facebook.com/wPogoniZaNaszymiMarzeniami
-
- Moderator
- Posty: 924
- Rejestracja: czw, 23 lut 2006, 21:55
- Województwo: dolnośląskie
- Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wołów
- Otrzymane Polubienia: 10
Nie siedziałem, nie dotykałem , ale odnośnie designu - właśnie tak sobie wyobrażam Muscle Bike (a biorąc pod uwagę B-Kinga z silnikeim z Hayabusy o 230 hp - to jest mięśniak:) Mi tam się podoba i już, bo jest awangardowy odrobinkę, ale może za jakiś czas taka linia będzie standardem?
Pozdr.
Pozdr.
Życie jest piękne, gdy żyć się umie, a człowiek swoje moto rozumie.
GS550M KATANA, GSX1200 INAZUMA-wspaniałe wspomnienia->GSX750S KATANA SREBRNA STRZAŁA po grobową deskę & GSX1400 K4 HELLBOY
Kom. 506 171 241
GS550M KATANA, GSX1200 INAZUMA-wspaniałe wspomnienia->GSX750S KATANA SREBRNA STRZAŁA po grobową deskę & GSX1400 K4 HELLBOY
Kom. 506 171 241
-
- Strzelający z Rury
- Posty: 819
- Rejestracja: ndz, 5 cze 2005, 20:09
- Województwo: -
- Lokalizacja: Warszawa
Design pomijam bo to kwestia gustu. Dla mnie lepiej wyglada na zdjeciach niz w rzeczywistosci..., ale do rzeczy:
Ergonomia i komfort. Jak dla mnie gorzej niz bandit 600/650, bo kierownica ta sama, niezbyt udana i dodatkowo siedzenie twarde jak diabli. Juz u mnie jest bardziej miekko... GSR to deska po prostu, wymiana na akcesoryjny fotelik jest nieunikniona, chyba ze ktos lubi hemoroidy. Pozycja jaka sie zajmuje jest okej, nogi rozsadnie wysoko, cialo naturalni lekko pochylone do przodu.
Silnik i osiagi to pewien niedosyt. Silniczek jest jedwabiscie gladki od samego dolu, ale wlasnie kosztem gory. Wybaczam Kolasowi, ktory na GSX-R chyba nigdy nie jezdzil ze porownal te 2 motocykle. GSR wlasnie na gorze jest lipny do kwadratu, natomiast od dolu i w srodku przede wszystkim - jak na 600ccm idzie elegandzko. 7.000 obr/min to wlasnie srodeczek, wiec moze stad to bledne odczucie. Ja go przykrecilem do konca i na gorze poza przesuwajaca sie wskazowka nie dzieje sie NIC. Szczerze to czasem nie rozumiem podejscia projektaktow motocykli. Fakt, GSX-R'y do 3.000 potrafia szarpac i buc nieprzyjemne, ale przeciez tak sie nie jezdzi. Wazne co sie pozniej dzieje a tu Suzuki lekko musze ochrznic, bo skaszanili silnik. Bylo nie zmieniac wtrysku i przelozyc silnik bez zadnych zmian z GSX-R jedynie z wieksza zebatka z tylu/mniejsza z przodu. Byloby EXTRA a tak jest jedynie poprawnie.
Zawieszenie przyjemnie rozczarowuje. Najpierw wydaje sie zbyt miekkie, ale szczerze, to przyjemnie wspolgra z reszta motocykla. Po prostu - jesli od GSR'a sie nie wymaga za duzo i nie kupuje sie go do palowania to zawiasy sa dobre! Rozklad masy jest super, siedzi sie nisko... sprzyja to winlkowaniu. I znow, jedwabiscie pracujacy silnik bardzo pomaga, bo tylke kolo nie wiezga jak szalone tylko zawsze znajduje asfalt przy oponie i trzyma wysmienicie.
Jak trzeba sie zatrzymac, to hamulce dzialaja. Bardziej wymagajacy jednak na pewno od razu zaloza oplot stalowy (albo karbonowy, juz sie pojawily :!:
). Wtedy jednak znow da o sobie znac zbyt maly zakres regulacji przedniego zawieszenia w kwestii utwardzenia go, wiec... ogolnie: GSR to swietny motorek dla malo i srednio zaawansowanych. Wybacza duzo bledow i daje spora frajde z jazdy. Jest idealny (poza siedzeniem) taki jaki jest i mozna sie w nim zakochac. Spokojne osoby i jezdzacy zachowawczo beda zachwyceni. Osoby o nieco ostrzejszym temperamencie niech szukaja gixxerow po prostu. W wiekszosci wady GSR'a da sie wyprostowac wymieniajac siedzenie czy ustawiajac kierownice pod innym katem nieco. Mozna tez pomyslec o wymianie wydechu na pusty i wtedy o pojedynczej puszcze moze, ktora lepiej sie skomponuje z zadupkiem i nie oparzy przy okazji. W kazdym razie, pasazer jest biedny a kierowca winlkuje z kolanem przy asfalcie na gorskich serpentynach 
Ergonomia i komfort. Jak dla mnie gorzej niz bandit 600/650, bo kierownica ta sama, niezbyt udana i dodatkowo siedzenie twarde jak diabli. Juz u mnie jest bardziej miekko... GSR to deska po prostu, wymiana na akcesoryjny fotelik jest nieunikniona, chyba ze ktos lubi hemoroidy. Pozycja jaka sie zajmuje jest okej, nogi rozsadnie wysoko, cialo naturalni lekko pochylone do przodu.
Silnik i osiagi to pewien niedosyt. Silniczek jest jedwabiscie gladki od samego dolu, ale wlasnie kosztem gory. Wybaczam Kolasowi, ktory na GSX-R chyba nigdy nie jezdzil ze porownal te 2 motocykle. GSR wlasnie na gorze jest lipny do kwadratu, natomiast od dolu i w srodku przede wszystkim - jak na 600ccm idzie elegandzko. 7.000 obr/min to wlasnie srodeczek, wiec moze stad to bledne odczucie. Ja go przykrecilem do konca i na gorze poza przesuwajaca sie wskazowka nie dzieje sie NIC. Szczerze to czasem nie rozumiem podejscia projektaktow motocykli. Fakt, GSX-R'y do 3.000 potrafia szarpac i buc nieprzyjemne, ale przeciez tak sie nie jezdzi. Wazne co sie pozniej dzieje a tu Suzuki lekko musze ochrznic, bo skaszanili silnik. Bylo nie zmieniac wtrysku i przelozyc silnik bez zadnych zmian z GSX-R jedynie z wieksza zebatka z tylu/mniejsza z przodu. Byloby EXTRA a tak jest jedynie poprawnie.
Zawieszenie przyjemnie rozczarowuje. Najpierw wydaje sie zbyt miekkie, ale szczerze, to przyjemnie wspolgra z reszta motocykla. Po prostu - jesli od GSR'a sie nie wymaga za duzo i nie kupuje sie go do palowania to zawiasy sa dobre! Rozklad masy jest super, siedzi sie nisko... sprzyja to winlkowaniu. I znow, jedwabiscie pracujacy silnik bardzo pomaga, bo tylke kolo nie wiezga jak szalone tylko zawsze znajduje asfalt przy oponie i trzyma wysmienicie.
Jak trzeba sie zatrzymac, to hamulce dzialaja. Bardziej wymagajacy jednak na pewno od razu zaloza oplot stalowy (albo karbonowy, juz sie pojawily :!:
<----. Ból trwa chwile, chwała jest na wieki.
<----|========================
<----'
<----|========================
<----'
no fajnie ze troche ludzi sie podzielilo opiniami...
Co do mnie to wlasnie planuje sie przesiasc na GSR'a z GS 500 E wiec mysle ze to dobry wybor dla mnie tym bardziej ze nie moge sie nazywac motocyklista zaawansowanym. genralnie lubie czasem szybko pojechac i przyspieszyc ale bez stawiania na kolo itd. Moze to dla tego ze jeszcze mnie do tego nie ciagnie i szkoda by mi bylo sprzetu przy jakiejkolwiek, nawet malej, wywrotce.
Pozdrawiam i dzieki za opinie
Co do mnie to wlasnie planuje sie przesiasc na GSR'a z GS 500 E wiec mysle ze to dobry wybor dla mnie tym bardziej ze nie moge sie nazywac motocyklista zaawansowanym. genralnie lubie czasem szybko pojechac i przyspieszyc ale bez stawiania na kolo itd. Moze to dla tego ze jeszcze mnie do tego nie ciagnie i szkoda by mi bylo sprzetu przy jakiejkolwiek, nawet malej, wywrotce.
Pozdrawiam i dzieki za opinie
-
- Strzelający z Rury
- Posty: 819
- Rejestracja: ndz, 5 cze 2005, 20:09
- Województwo: -
- Lokalizacja: Warszawa
W stosunku do GS500, to roznica jest ogromna. Bedziesz zachwycony, szczegolnie ze motocykl pasuje sie idealnie do twoich potrzeb.
PS. Oplot karbonowy jest po prostu lzejszy od stalowego, zasada dzialania bez zmian. Oczywiscie nie stac mnie poki co, ale moze w nastepnym GSX-R
PS. Oplot karbonowy jest po prostu lzejszy od stalowego, zasada dzialania bez zmian. Oczywiscie nie stac mnie poki co, ale moze w nastepnym GSX-R
<----. Ból trwa chwile, chwała jest na wieki.
<----|========================
<----'
<----|========================
<----'
-
- Moderator
- Posty: 924
- Rejestracja: czw, 23 lut 2006, 21:55
- Województwo: dolnośląskie
- Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wołów
- Otrzymane Polubienia: 10
pawelson, jak już zanabędziesz nowego sprzęcika - daj znać, to się na oblookanie umówimy. Ciekawe, czy w Motorlandzie stoi na ekspozycji, bo będę w sobotę to może i bym się przysiadł na tą "twardą dechę" 
Pozdr.
Pozdr.
Życie jest piękne, gdy żyć się umie, a człowiek swoje moto rozumie.
GS550M KATANA, GSX1200 INAZUMA-wspaniałe wspomnienia->GSX750S KATANA SREBRNA STRZAŁA po grobową deskę & GSX1400 K4 HELLBOY
Kom. 506 171 241
GS550M KATANA, GSX1200 INAZUMA-wspaniałe wspomnienia->GSX750S KATANA SREBRNA STRZAŁA po grobową deskę & GSX1400 K4 HELLBOY
Kom. 506 171 241
-
- Strzelający z Rury
- Posty: 986
- Rejestracja: pt, 19 sie 2005, 19:42
- Województwo: -
- Lokalizacja: Warszawa-Włochy
ok 160. powyzej bedzie juz meka.
Komarek,TransAlp,BANDIT 1200, GSX-R 1000, 1/2 Burgman 400
Albo GSX-R ... albo NIC!!!! <<< chwilowo nie działa
KTM 990 Adventure
http://www.bikepics.com/members/kolasGSXR/
kom: 796-272-069
https://www.facebook.com/wPogoniZaNaszymiMarzeniami
Albo GSX-R ... albo NIC!!!! <<< chwilowo nie działa
KTM 990 Adventure
http://www.bikepics.com/members/kolasGSXR/
kom: 796-272-069
https://www.facebook.com/wPogoniZaNaszymiMarzeniami