bandit 600 - nie oddaje plynnie mocy

Tutaj możecie znaleźć lub podzielić się opiniami na temat motocykli z klasy On Road, a także zapytać się innych użytkowników w sprawie dręczącego Was problemu...

Moderator: bohas

pirat!

bandit 600 - nie oddaje plynnie mocy

Post autor: pirat! »

jadac do pracy, po ok 2km przejechanych od odpalenia, wrzucilem 3ci bieg i odkrecilem manetke prawie do konca zeby
mocno przyspieszyc.

bandit pociagnal jakby niepelna moca po czym nagle dostal 100% power i zaboksowalo mi tylne kolo na mokrym asfalcie :/

to nie pierwszy raz, wczesniej zdarzalo sie to samo ale na 1. przy probie dynamicznego startu rzadko bo rzadko
ale mialem efekt opisany powyzej. wolniejsze przyspieszanie i nagle strzal (tak jakby strzelic ze sprzegla).

w sumie takich sytuacji mialem ok 5 w ciagu ostatnich tygodni.
na poczatku myslalem ze moze to wina slabego paliwa 95. ale teraz na 98 mialem to samo.
dodam ze kranik mam na rezerwe caly czas ustawiony choc nie wiem czy to ma jakies znaczenie.

prosze o jakies rady bo to nie jest mile jak mi nagle miota tylkiem po asfalcie. swiece mam nowe, wiec pewnie to nie w tym tkwi problem. icon_evil.gif

dzieki i pozdraiwam
pirat!
Loser

Post autor: Loser »

Podejrzewam, ze silnik moze byc nie rozgrzany porzadnie, skoro dzieje sie to po 2 km. GSXy maja silnik chlodzony olejem i zanim sie toto rozgrzeje mija naprawde duzo. Mojego odkrecam do konca przynajmniej po 8 kilometrach jazdy. Wtedy idzie plynnie. Inaczej wyraznie go muli, potrafi przerwac, szarpnac itd.
pirat!

Post autor: pirat! »

sprawdze to pod tym katem jeszcze dobrze, bo juz bylem prawie gotow oddac dziada na przeglad gaznikow i synchronizacje. choc nie wiem czy nie trzeba bedzie bo mi zjada ponad 8l/100km przy sredniej jezdzie. troche duzo :(
hikor

Post autor: hikor »

Witam.
Jak dla mnie wygląda to tak, że masz za bogatą mieszankę. Dopiero max. otwarcie przepustnicy dostarcza tyle powietrza, że silnik jest to w stanie prawidłowo spalić (stąd nagły przyrost mocy). Sprawdź ustawienia w gaźnikach lub to czy ssanie zamyka Ci się do końca.
Bidziu
Po drugiej stronie Mocy
Po drugiej stronie Mocy
Posty: 638
Rejestracja: pt, 6 maja 2005, 15:05
Województwo: kujawsko-pomorskie
Lokalizacja: Bydgoszcz
Kontakt:

Post autor: Bidziu »

Więc na moje jest to spowodowane niedogrzanym silnikiem, ale skoro pali Ci on aż 8 litrów to powinieneś lecieć na synchronizację! Bo rozumem że masz B6?? Mój B6 przy bardzo, ale to bardzo dynamicznej jeździ po mieście nie przekroczył 8 litrów!! A co do tego obiawu to czy nie jest tak, że jak przyśpieszacz to ok 7-8 tys jakby ślizgał się na sprzęgle, łąpał 11-12i spadał na obrotach a zarazem przyśpieszał jak szalony? Coś jakby ślizgał się na sprzęgle...? Bandity mają to do siebie dlatego nie powinieneś pałować silnika dopóki nie osiągnie temperatury 80 stopni.

Pozdrawiam,
Bidziu
kom. 796 090 896


GMINA
pirat!

Post autor: pirat! »

To sie dzialo zawsze nizej, do 7 tys max... mysle ze gdzies przy 6 byl strzal z mocy... z obserwacji dalszych wyglada mi na razie na to ze to najprawdopodobniej wina zimnego silnika...

dzieki za odpowiedzi i jak wybadam cos nowego to dam znac :)
Hubert

Post autor: Hubert »

Może być dużo prostsze wytłumaczenie - każdy silnik po zbyt gwałtownym odwinięciu gazu dusi się - nie nadąża spalac mieszanki i jest zalewany. Dotyczy to zwłaszcza silników gaźnikowych. Na podstawie Twojego opisu ciężko wywnioskować jaka jest skala tego zjawiska i jak szybko odkręcasz gaz. Jeśli robisz to bardzo gwałtownie, to silnik traci moc, gdy w końcu dokręci się do pewnego poziomu obrotów skład mieszanki robi się "prawidłowszy" i dostaje kopa. Jeśli robisz to na zimnym silniku, zjawisko będzie spotęgowane.
Może to być jednak również kwestia złego ustawienia gaźników.
pirat!

Post autor: pirat! »

po dalszych obserwacjach...

jak silnik jest porzadnie rozgrzany to efekt mulenia/gwaltownego oddwania mocy nie wystepuje wiec moze rzeczyiwscie troche go meczylem na niedogrzanym silniku.
Pushkin
Moderator
Moderator
Posty: 924
Rejestracja: czw, 23 lut 2006, 21:55
Województwo: dolnośląskie
Lokalizacja: Brzeg Dolny/Wołów
Otrzymane Polubienia: 10

Post autor: Pushkin »

Tak czy owak, zainwestowałbym po sezonie w czyszczenie , synchro i regulację gażników. Miałem podobny efekt w katanie 550 (raz na piaseczku, i to na oczach mamy mało cyrkla nie zrobiłem ;) - u mnie były trefne króćce i rozregulowane gaźniki. Co do rozgrzewania silnika - zawsze i wszędzie. Pamiętaj - tyle ile serca włożysz w moto, tyle sympatycznych kilometrów moto zwróci Tobie :)

Pozdr.
Życie jest piękne, gdy żyć się umie, a człowiek swoje moto rozumie.
GS550M KATANA, GSX1200 INAZUMA-wspaniałe wspomnienia->GSX750S KATANA SREBRNA STRZAŁA po grobową deskę & GSX1400 K4 HELLBOY
Kom. 506 171 241
Loser

Post autor: Loser »

Hmmm... Co do rozgrzewania - mowie nie! Bynajmniej nie na postoju. Tylko i wylacznie w jezdzie. Po pierwsze podczas jazdy silnik szybciej sie nagrzewa, bo pracuja rowniez tryby w skrzyni biegow, czego na postoju nie osiagniesz. Oczywiscie - nie przekraczej 4000/min! Na moj gust - przez przynajmniej 2 km. Po drugie - tak czy inaczej silnik musi sie zuzyc nieco wiecej podczas rozruchu i pierwszej fazy pracy... A tylko od Ciebie zalezy, czy w tym czasie bedzie spogladal na moto, czy jezdzil :twisted:
Loser

Post autor: Loser »

Hmmm... Co do rozgrzewania - mowie nie! Bynajmniej nie na postoju. Tylko i wylacznie w jezdzie. Po pierwsze podczas jazdy silnik szybciej sie nagrzewa, bo pracuja rowniez tryby w skrzyni biegow, czego na postoju nie osiagniesz. Oczywiscie - nie przekraczej 4000/min! Na moj gust - przez przynajmniej 2 km. Po drugie - tak czy inaczej silnik musi sie zuzyc nieco wiecej podczas rozruchu i pierwszej fazy pracy... A tylko od Ciebie zalezy, czy w tym czasie bedzie spogladal na moto, czy jezdzil :twisted:
ODPOWIEDZ