czesc!
Mam problem z moim suzuki gs 500 (rocznik 1995) Mianowicie od czasu zakupu czyli jakis ponad miesiąc temu pojawiają sie stuki w silniku. dochodzą chyba z okolic głowicy. dziwne jest to ze raz są a raz ich niema.
W sobote podczas juz zimowego cotygodniowego odpalania znowu sie pojawiły wiec postanowiłem to zarejestrować moim aparatem.
Prosze o pomoc jak ktos będzie wiedział o co chodzi.
poniżej zamieszczam link do filmiku:
http://video.google.pl/videoplay?docid= ... 8731769169
Pozdrawiam!
stuki w silnkiu gs500
Moderator: bohas
Hej,
właśnie słucham twojej maszynki... i choć sam tego na szczęście nie stwierdziłem nigdy, to słyszałem o "urodzie" silnika gs500, której atutem jest klekot związany z poosiowym luzem (nadmiernym) wałka(-ów) rozrządu. Zjawisko znane mi z wielu opisów w sieci. Bo luzy w główkach korbowodów to raczej nie będą. Te właśnie opisy skłaniają do potraktowania tematu polubownie.
Uważam, że powinieneś przy okazji kontroli luzu zaworowego, a najlepiej jak najwcześniej, zmierzyć ten luz np. szczelinomierzem po zdjęciu górnych pokryw łożysk wałków i porównać z danymi z serwisówki. Istotny będzie potem moment dokręcenia śrub. Przy tej okazji wyrównaj naciąg śrub sprężynujących głowic/cylindrów poprzez ich kolejne poluzowanie o 1/2 obrotu i dokręcenie określonym momentem. Ta ostatnia czynność często jest zaniedbywana (niektóre serwisy nawet o niej nie wiedzą :shock: ).
Luzy mają to do siebie, że się z czasem powiększają i to w postępie geometrycznym...szkoda też łańcuszka rozrządu i ...uszu.
Działaj, życzę powodzenia!
właśnie słucham twojej maszynki... i choć sam tego na szczęście nie stwierdziłem nigdy, to słyszałem o "urodzie" silnika gs500, której atutem jest klekot związany z poosiowym luzem (nadmiernym) wałka(-ów) rozrządu. Zjawisko znane mi z wielu opisów w sieci. Bo luzy w główkach korbowodów to raczej nie będą. Te właśnie opisy skłaniają do potraktowania tematu polubownie.
Uważam, że powinieneś przy okazji kontroli luzu zaworowego, a najlepiej jak najwcześniej, zmierzyć ten luz np. szczelinomierzem po zdjęciu górnych pokryw łożysk wałków i porównać z danymi z serwisówki. Istotny będzie potem moment dokręcenia śrub. Przy tej okazji wyrównaj naciąg śrub sprężynujących głowic/cylindrów poprzez ich kolejne poluzowanie o 1/2 obrotu i dokręcenie określonym momentem. Ta ostatnia czynność często jest zaniedbywana (niektóre serwisy nawet o niej nie wiedzą :shock: ).
Luzy mają to do siebie, że się z czasem powiększają i to w postępie geometrycznym...szkoda też łańcuszka rozrządu i ...uszu.
Działaj, życzę powodzenia!
Ostatnio zmieniony ndz, 11 lut 2007, 18:52 przez cyngiel, łącznie zmieniany 1 raz.
Wygląda mi to na luz na wałkach rozrządu (ten typ tak czasami ma), z tego co mi mówili w serwisie masz dwa wyjścia, wymiana wałków albo olać to, bo to niczym nie szkodzi.
Zobacz ten temat: http://www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/ ... ight=#4554
Zobacz ten temat: http://www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/ ... ight=#4554
Czy zostawić?...
Ja bym tego tak nie zostawił, trudno. Prawdopodobnie ktoś sprzedał Ci tego sprzęta ze względu na ten mankament.
Pamiętaj, że zawsze istnieje prawdopodobieństwo zablokowania tylnego koła w razie poważnej awarii silnika...
Pamiętaj, że zawsze istnieje prawdopodobieństwo zablokowania tylnego koła w razie poważnej awarii silnika...
Witam! W moim GS mialem podobne stuki jednak byly znacznie cichsze - trzeba sie bylo wsluchac zeby je uslyszec. Niestety nie uporalem sie z tym a moto sprzedane. Jednak zdazylem zainac do serwisu MotoSuzi i zalecili wymiane lancuszka rozrzadu - efekt zaden, stukanie pozostalo. Potem doszedlem do wniosku z kolega ktory grzebie w motocyklach ze najprawdopodobniej sa to luzy osiowe na walkach rozrzadu. Niestety przyszedl czas rozstania i nie zdazylem sie z tym uporac. W kazdym razie raczej to nie lancuszek i raczje nie luzy zaworowe - to tez u siebie regulowalem
PS Tak glosnych stukow nie zostawil bym bez opieki serwisu, za wiele mozna stracic, rozrzad, silnik, nie mowiac juz o zdrowiu
PS Tak glosnych stukow nie zostawil bym bez opieki serwisu, za wiele mozna stracic, rozrzad, silnik, nie mowiac juz o zdrowiu