Kończąc mój spamerski wątek, małe podsumowanie:
- knajpy z bluesowo-jazzową muzyką na żywo w sobotni wieczór w Katowicach nie znalazłam
- odwiedziłam m.in. Cafe Zaszytą Club Rock - bardzo przyjazne miejsce, może za sprawą menadżera, z którym można pogadać o atrakcjach Katowic i muzyce
- zajrzałam do Carpe Diem - dużo ludzi, ale jakiś taki ascetyczny, masowy i nastoletni klimat tam panował

- obejrzałam dużą scenę w Cogitaturze - tam może być przyjemnie na średniej wielkości koncertach, ale w sobotę wiele się nie działo
Żałuję, że nie miałam już siły na Kultową - ponoć jest tam fajnie.
Jak ktoś szuka noclegu w Katowicach, to z reką na sercu polecam Hotel AWF - ceny nie są zabójcze, a warunki całkiem niezłe. Poza tym rzut beretem od centrum
EOT