Do czego zmierzam chodzi o to by moje kochanie sie nie połamało i chce ją posadzić na coś słabego co ją nie poniesie ale zarazem na coś co łatwo sie prowadzi.
Poprostu co jej mozecie polecić ......... :?:
Moderator: bohas
Moja Pani jezdzi na GS i nie miała z nim problemów mimo że waży 50 parę kilo. Generalnie motocykl bardzo dobry na początek, nie kusi osiągami i bardzo łatwo się prowadzi, ale niestety ma pewien minus - apetyt rośnie dość szybko i po prostu przestaje starczać mocy. Moja Pani stwierdziła tak po przejechaniu 4000. Tak więc jeśli chcesz dla swojej coś spokojnego na poczatek to GS jest ok, ale nie zdziw się jak po przejechaniu paru tysięcy żonka zacznie patrzeć pożądliwie na Busęfiger pisze:http://www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/ ... php?t=4074
To Cie powinno zainteresowac. Mozesz tez pogadac z Radezem, jak Jego kobitce jezdzi sie na GSce i dla czego jednak postanowila sprzedac motocykl.