GS 500 F dla Kobitki

Tutaj możecie znaleźć lub podzielić się opiniami na temat motocykli z klasy On Road, a także zapytać się innych użytkowników w sprawie dręczącego Was problemu...

Moderator: bohas

Miki

GS 500 F dla Kobitki

Post autor: Miki »

Jak w temacie co sądzicie o tej Suzi jako pierwsze szosowe moto? Na dzień dzisiejszy koleżanka małżowinka porusza sie po leśnych duktach i zalicza kontrolowane loty :wink: ale spodobała jej sie jazda po asfalcie na razie tylko jako "plecak" bo nie ma odwagi poprowadzić Buse.
Do czego zmierzam chodzi o to by moje kochanie sie nie połamało i chce ją posadzić na coś słabego co ją nie poniesie ale zarazem na coś co łatwo sie prowadzi.

Poprostu co jej mozecie polecić ......... :?:
figer
BS Brother
BS Brother
Posty: 1354
Rejestracja: sob, 29 paź 2005, 18:39
Województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Dobczyn

Post autor: figer »

http://www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/ ... php?t=4074
To Cie powinno zainteresowac. Mozesz tez pogadac z Radezem, jak Jego kobitce jezdzi sie na GSce i dla czego jednak postanowila sprzedac motocykl.
ObrazekObrazek
karus

Post autor: karus »

nie wiem jak Twoja Żona ale moja dizewczyna jak usiadła to widziałem że jej troche ciezka moja suzi.
moim zdaniem dla kobitey gs na poczatek jest jednak troche za ciezki
a na czym żona zalicza te kontrolowane loty??
bo jak juz ma wmiare opanowane te klocki to spoko.
a jak na poczatek to proponowałbym crossika, jakas RM??
bo suzuki to tak jakoś nie ma w ofercie takich szosowych 125 alboo 250
tylko te Rg 80 byly.
no nie?
greg

Post autor: greg »

sa jeszcze GN 250 :)
pzdr !!
radez9

Post autor: radez9 »

figer pisze:http://www.bractwo-suzuki.com.pl/forum/ ... php?t=4074
To Cie powinno zainteresowac. Mozesz tez pogadac z Radezem, jak Jego kobitce jezdzi sie na GSce i dla czego jednak postanowila sprzedac motocykl.
Moja Pani jezdzi na GS i nie miała z nim problemów mimo że waży 50 parę kilo. Generalnie motocykl bardzo dobry na początek, nie kusi osiągami i bardzo łatwo się prowadzi, ale niestety ma pewien minus - apetyt rośnie dość szybko i po prostu przestaje starczać mocy. Moja Pani stwierdziła tak po przejechaniu 4000. Tak więc jeśli chcesz dla swojej coś spokojnego na poczatek to GS jest ok, ale nie zdziw się jak po przejechaniu paru tysięcy żonka zacznie patrzeć pożądliwie na Busę :-))

Jak byś się zdecydował na GS to tak się składa, że mam właśnie takowego na zbyciu ;-)
Ostatnio zmieniony śr, 30 sie 2006, 13:54 przez radez9, łącznie zmieniany 1 raz.
kzabor

Gs

Post autor: kzabor »

Jeżdżę na gs od tego sezonu i jest to moje pierwsze moto. Nawinąłem 5000 km i to co mogę powiedzieć to zgodzić się z przedmówcą. Bardzo dobry jako pierwsze moto. Nie miałem, żadnych oprblemów, wybacza również całkiem dużo na początku. Oczywiście zgoda, że już momentami stwierdzam, że mało mocy, ale i tak chcę nim pojeździć jeszczę przyszły sezon. Nie śpieszno mi do nieba....
Najlepiej byłoby aby poporstu spórbowała. Nie sądzę, że będzie za ciężki.
Jak dla mnie to trochę za daleko niestety do Poznania szczególnie przy ostatnich warunkach pogodowych.
greg

Post autor: greg »

ja tez jezdzilem GS'em i moje zdanie jest takie ze jest on conajwyzej na sezon..
i wydaje mi sie ze nie ma regulu czy to kobieta czy facet..jak ktos sie garnie do smigania to po sezonie juz bedzie czegos mocniejszego szukal :)
pozdrawiam
Loser

Post autor: Loser »

Nie przesadzalbym z obawami o ciezar motoru... Chwilami odnosze wrazenie, ze dla mnie GSX jest za ciezki :? Nieraz, by zarzucic go na centrala, trzeba mega szarpnac, a zbieranie go z trawnika... dalo mi w kosc... oj... zakwasy murowane :twisted:
Poki nie wylozy, bedzie dobrze... A jezeli - odpukac - tak sie stanie... Coz... zawsze mozna liczyc na pomoc przechodniow ... I nie pytajcie, skad o tym wiem 8)
Miki

Post autor: Miki »

Ciesze sie ze jest odzew i rzetelne opinie, żonka śmiga (mówiąc cichutko) kx'em cross ma 40 km wiec w terenie mozna sie tym pobawić.
Zastanawiam sie na prawde nad czyms słabym bo jeszcze mi troche na tej zonce zalezy. Jak sie okaze ze gs po sezonie sie znudzi to sie go sprzeda i ewolucja mocy bedzie szła dalej poki co poczekam jeszcze na kilka opini a nastepnie prawdopodobnie bedziemy żonke oswajać na szosie :wink:
karus

Post autor: karus »

łeee no jak crossa 40 km ogarnia
to spoko z gs sobie da rade albo jeszcze bedzie Jej za słaby.
figer
BS Brother
BS Brother
Posty: 1354
Rejestracja: sob, 29 paź 2005, 18:39
Województwo: mazowieckie
Lokalizacja: Dobczyn

Post autor: figer »

karus pisze:łeee no jak crossa 40 km ogarnia
to spoko z gs sobie da rade albo jeszcze bedzie Jej za słaby.
Podpisuje sie pod tym obiema lapkami - chyba, ze tego KXa uzywa wielce spacerowo.
ObrazekObrazek
Bachmiński

Post autor: Bachmiński »

Uwazam ze GS byl by idealny , moj mlodszy brat jak mial 14lat (drobny byl) radzil sobie bez problemu , wsiadl i pojechal. Wiec jesli żonka ma już doświadczenie nie sprawi jej zadnego problemu (40 km w terenie to juz coś) , pozatym co do wagi , to gdzie GS jest ciezki ?! lzejszego nie znajdziesz ! i duzo wybacza, naprawde BARDZO zwinne moto , przeklada go sie bez zadnego wysilku. Chebli lepszych w tej klasie nie znajdziesz , jedyny jak dla mnie mankament to przednia zawiecha. Reszcie nie mozna nic zazucic pamietajac ze to moto kosztuje ponizej 20000pln. za nowke.A jezeli to zamalo to SV , nic nie wazy , bardzo miarowo oddaje moc. Ma fajna zawiecha i tak szybko sie nie znudzi(jak zmienisz sprezyny z przodu). Jest spkojna ale jak bedziesz chcial to tez gumke strzelisz :) pamietaj ze jak bedziesz chcial z na gdzies dalej pojechac oboje bedziecie sie meczyc , busa vs Gs :roll: Pamietajmy ze jazda w terenie wiele uczy , jak kotrolowac moto w warunkach kiepskiej przyczepnosci. Mysle ze jak piszesz ze juz troche lata to ma moto niezle obcykane , skocz do jakiegos suzuki ,moze sie dogadasz na jazdy probne. To jedyny dobry sposob , przejechac sie. Moto kupujesz dla niej i to jej ma sie dobze jezdzic. :wink:
Flyer

Miałem ten sam problem.

Post autor: Flyer »

Niedźwiedź nie chciał słyszeć o jakimkolwiek większym sprzęcie na początek niż 250. No to dostała Marauderka 250. Po roku śmiganka już wybrzydza i na początku następnego sezonu kupujemy coś koło 600. Należy zaznaczyć że Ona ( Niedźwiedź znaczy ) ma 164 cm wzrostu i te dolne kończyny ledwo co ziemi dotykają jak siedzi na gs 500.
Monique
BS Brother
BS Brother
Posty: 170
Rejestracja: pt, 9 cze 2006, 21:52
Województwo: śląskie
Lokalizacja: Lędziny / Tychy

Post autor: Monique »

Czytam te wasze posty, zachwalanie GS-a, i od jakiegoś czasu w mojej głowie kiełkuje myśl - kupić :) Jako przejściowy motrek na początek, tylko raczej mała szansa znaleźć coś używanego, w miarę dobrego i niedrogiego, a nie po wypadku. Chociaż kto wie, może mi się poszczęści, to w przyszłym sezonie...
piździki -> skuterek 50 -> skuterek 125 -> Suzuki VX800 '92 -> Suzuki SV 650 N '00 - > I na razie wystarczy:) kom. 517-818-033

Obrazek
Crespo

Post autor: Crespo »

GS dla dziewczyny jest dobry. Moja Anetka :) pierwszego kupiła sobie GSX F 600 troche byłem przeciwny temu bo bałem sie o nia ale potrenowała wcześniej bez prawka na GS 500 E no i teraz odebrała prawko i śmiga GSX F. Najlepiej proponuje osobą które zdały prawko i dosiadaja maszyny mocniejsze niż te na których zdaje sie egz nie szaleć !na protych lecz pojechać w spokojnie miejsce i tak robić ósemki, slalomiki bo nie sztuka jest dodać gazu na prostej lecz mieć sprzeta opanowanego. Ja właśnie robie tak z moją Anetką i uważam że te kroki powinne być stawiane jako pierwsze. Pozdrawiam !
ODPOWIEDZ